- Home
- Life Style
- Kuchnia po codziennym gotowaniu: kolejność sprzątania, która skraca pracę
Kuchnia po codziennym gotowaniu: kolejność sprzątania, która skraca pracę
Dlaczego kuchnia zajmuje najwięcej czasu
Skąd bierze się to, że sprzątanie kuchni ciągnie się dłużej niż sprzątanie reszty mieszkania razem wziętej?
Powód jest prosty: w kuchni spotykają się trzy rodzaje brudu, z których każdy wymaga czegoś innego. Tłuszcz z gotowania osiada na powierzchniach pionowych i potrzebuje środka odtłuszczającego oraz czasu. Okruchy i resztki jedzenia trzeba zebrać, zanim zaczniesz cokolwiek myć. Zacieki z wody odkładają się na armaturze i zlewie, a usuwa się je zupełnie inną chemią niż tłuszcz. Kiedy próbujesz robić wszystko naraz, pracujesz trzy razy w tym samym miejscu.
Kolejność, która porządkuje pracę
Cała sztuka polega na tym, żeby chemia pracowała wtedy, gdy ty zajmujesz się czymś innym. Stąd taki układ:
- Nanieś środek odtłuszczający na wnętrze kuchenki, okap, ścianę nad płytą i zlew, po czym zostaw je w spokoju.
- W tym czasie zbierz naczynia i uprzątnij blaty, żeby odsłonić powierzchnie do mycia.
- Zetrzyj kurz z frontów szafek i górnych półek, pracując od góry w dół.
- Wróć do naniesionych preparatów, zmyj je i dokończ mycie płyty oraz okapu.
- Umyj blaty, a na końcu zlew i armaturę, bo do tego momentu i tak będziesz z nich korzystać.
- Odkurz i umyj podłogę, wychodząc w stronę drzwi.
Jeśli zaczniesz od szorowania zaschniętego tłuszczu, włożysz w to kilka razy więcej siły, a efekt i tak będzie gorszy niż po kilku minutach działania preparatu.
Miejsca pomijane przy szybkim sprzątaniu
Przy pośpiechu zwykle wypadają z rachunku te same punkty, a to one decydują o tym, czy kuchnia wygląda na naprawdę czystą:
- filtr okapu, który przy codziennym smażeniu zbiera tłuszcz szybciej, niż się wydaje,
- uszczelka drzwi lodówki oraz półka na warzywa,
- przestrzeń między płytą a blatem oraz szczelina przy zlewie,
- fronty szafek tuż przy uchwytach, gdzie zbiera się tłuszcz z dłoni,
- listwa przypodłogowa i cokół zabudowy, na których osiada kurz z okruchami.
Żadne z tych miejsc nie wymaga osobnej sesji. Wystarczy przypisać je do konkretnego przejścia, zamiast liczyć, że przypomną się same.
Środki: mniej butelek, więcej sensu
W kuchni realnie potrzebne są trzy rodzaje preparatów: odtłuszczający do okolic płyty i okapu, łagodny do blatów i mebli oraz coś do szyb i powierzchni błyszczących. Reszta zwykle powiela działanie tych trzech.
Ważniejszy od liczby butelek jest dobór do materiału. Blaty kamienne i drewniane nie znoszą środków kwasowych i szorstkich gąbek, a stal nierdzewna pokazuje każdą smugę, jeśli wytrzeć ją na sucho zwykłą ściereczką zamiast mikrofibry. Zanim sięgniesz po mocniejszy preparat, sprawdź go w miejscu niewidocznym.
Codzienny nawyk, który skraca większe sprzątanie
Kuchnia jest tym pomieszczeniem, w którym kilka minut dziennie realnie zmienia zakres pracy przy większym sprzątaniu. Przetarcie płyty po gotowaniu, umycie zlewu wieczorem i wyniesienie śmieci sprawiają, że przy właściwym sprzątaniu nie ma już nic zaschniętego.
Ta zależność działa też w drugą stronę i dotyczy całego mieszkania. Kiedy ustalisz stały rytm porządków w mieszkaniu, kuchnia przestaje być miejscem, od którego odkłada się sprzątanie, bo rzadko dochodzi do stanu wymagającego szorowania. Zamiast odzyskiwania czystości zostaje jej utrzymanie, a to zupełnie inny nakład pracy.